czwartek, 7 czerwca 2012

Trudne chwile, a potem motyle...

Witam Kochani ♥
Ostatnio ciagle dopadaja mnie jakies straszne wyrzuty sumienia. Czasami cos sie sypie, a cos uklada. Zaczne pisac juz po kolei mam nadzieje, ze zrozumiecie dlaczego robie takie przerwy w aktywnosci na blogu. Wiec zaczne od wtorku.
Byl to dzien smutny, a zarazem piekny. Padal deszczyk, a ja mialam sie spotkac sie z Moim Kochaniem. W szkole byl fotograf robil zdjecia do tablo i takie rozne z reguły tez te do legitki. Podobno w okularkach wygladam sbardziej dojrzale... W sumie to z tym sie zgadzam, choc tak czy tak wygladam podobno na starsza i poważniejsza niz jestem w rzeczywistosci. Pan M. wymyslil, ze zrobimy deszczowa sesje. Mowi, ze pieknie wychodze na zdjeciach, ale ja do tego nie jestem przekonana. Padało, a on ustaw sie tak i tak prosze chce miec twoje zdjecia... Na koncu i tak mi sie spodobaly. W koncu Pan M. to moj taki osobisty kochany fotograf ♥ Lezelismy pod parasolami, troszke zmoklismy, ale bylo tak swietnie i wygodnie w ramionach Mojego Męża. Nie wiem czy wiecie, ale zapomnialam wspomniec, ze moj chlopak zaczal prowadzic bloga. Dla mnie. Tam zawarte jest tyle milosci i samych pozytywnych uczuc... Wiec jak natkniecie sie na bloga o Panstwie M. to wlasnie drugi blog o Nas *.*
Po tych slodkosciach zawsze cos musi stac sie zlego... Cos bardzo zlego. Podajac haslo do jednego z moich profili, by Moje  Kochanie dodalo zdjecia z sesji wszystko wyszlo co zle. Dowiedzial sie o jakis glupotah z moich wiadomosci... Nie dawal znaku życia ... To bylo straszne nie wiedzialam co sie dzieje. bylam skolowana. Napisal mi tylko "...chyba cos sobie zrobie... mam nadzieje ze to tylko sen i zaraz sie obudze". Zamarlam czytajac te okropne sms-y. Juz probowalam sobie cos zrobic. Cała noc nie spalam. wtedy na prawde sie balam. Chcialam ze soba skonczyc...po prostu bylam klebkiem nerwow. Rano idac do szkoly dalej nie wiedzialam o sie dzieje... moglam sie tylko domyslac. Bylam chodzacym trupem... nic do mnie nie docieralo. Ok 9 odezwal sie, napisal obawy o samobojstwie zniknely, ale teraz obawialam sie gorszego zerwie ze mna... Msli, ze go oszukalam. Koniec mojej pieknej bajki. Zaczal mi pisac, ze chce sie spotkac... Ja wtedy mialam historie... czytajac te sms-y, napelnione zalamaniem i smutkiem, a takze zloscia... nie wytrzymalam  poplakalam sie... uswiadomilam sobie, ze wszystko zepsulam. Zaczelam w myslach wyzywac sie od pieprzonuch szmat itp. Tylko jedna os. mnie zrozumiala, ktora tez ma problemy z chlopakiem pocieszala mnie kazala sie uspokoic. Minelo na chwile, wiedzialam, ze musze sie czyms zajac... To byla kazda sekunda bolu. Bylam 100% pewna, ze chce sie spotkac by ze mna zerwac... Ciagnelo sie to bardzo dlugo sekunda byla jak godzina... straszne uczucie. Ta dziewczyna mnie pocieszala, ze wszystko sie ulozy, ze ona ma gorzej i wg... Nadeszla chwila spotkania, wysiadajac z mpk-a jeszcze go nie widzialam... Balam sie... Serce mi bije... probuje przy znajomych udawac, ze wszystko jest dobrze.
Zobaczylam go... Byl zalamany ... Po dluzszej rozmowie wyjasnilismy sobie wszystko ... Wszystkie obawy odeszly. Na szczescie poprawil mu sie humor polepszylo nam sie obojgu ... Poprawil malinke ... Palilismy ... Ale to nic szkodliwego... przytulalismy sie juz nie balam sie, ze go strace KOCHAMY SIE ♥ i to jest piekne... Bedziemy razem w zdrowiu, biedzie i w chorobie ... Nic Nam nie stanie na drodze ^^ Jak odprowadzalam go na przystanek i czekalismy na mpk-a to jechala moja byla przyjaciolka jak sie na Nas patrzyla ... to byla czysta zazdrosc i niech tak bedzie... Noc spedzilam na spaniu odsypialam juz kilka nieprzespanych zlych nocy... Bylam pewna, ze Pan M. czuwa przy mnie.
Aha i tak własnie dalej trwa nasza piekna historia, ktora juz nigdy nie okaze sie zla i pokona najgorsze zlo ... Tak dla przypomnienia, czy pisalam Wam, ze kocham Pana M. tak bardzo bardzo bardzo ponad zycie jesli nie to teraz to pisze, a jak tak to rzypominam.
Wlasnie jeszcze mi sie przypomnialo, ze Moj Maz mi powiedzial, ze juz oficjalnie jestem czescia jego rodziny. Tesciowa powiedziala Nasza B. a to tak mi sie podoba. Cala szczesliwa rodzinka ♥
XOXO ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz