poniedziałek, 4 czerwca 2012

Koszmar O.O

Kochani ... <cmok cmok cmok>
... Wiem wiem mam opoznienie z zagadka.  Wybaczcie. Niektórzy byli blisko, ale nie zgadli wiec tak podaje rozwiazanie... Wczoraj byłam w kinie z Moim Mężem. Wczoraj jak wrocilam to spadlam ze schodow, rozbilam szklanke. Na szczescie nic mi sie sie nie stalo... Aha fotele w kinach sa nie za bardzo wygodne. Ramiona Mojego Kochania zapewnialy mi wygode. Rozgoscilam sie... jak wszedzie. Wiec wracajac do nocy byla okropna... Nie moglam spac. Byla burza... Nie smiejcie sie, ale burz sie boje szczegolnie gdy siedze sama na poddaszu i juz mam zasypiac a tu grzmot... Brrr... Masakra Nie spalam prawie wg. Szkoda tylko, ze Pan M. poszedl spac i nie mogl mnie bronic i dotrzymywac mi towarzystwa, ale jakos przetrwalam... Czulam go w sercu ♥ W koncu zasnelam, ale mialam okropny sen. Koszmar byl o tym, ze ja spalam, a ktos potszedl do mnie i zaczal mnie calowac, zrywac ze mnie ubrania, a ktos drugi zaczal mi podcinac zyly. A Moj Mąz musial na to wszystko patrzec...Potem podszedl do mnie mój byly, pocalowam mnie namietnie i zaczal przy tym dusic. Krecilo mi sie w glowie. Tracilam grunt pod nogami, odchodzilam od rzeczywistosci na jawie... koszmar sie nie konczyl... A nagle obudzilam sie. Byla 4 rano potem juz obiecalam sobie, ze nie zasne, bo jak ten sen wroci i sie nie obudze... Nie chcialm tego samego przezywac jeszcze raz... Wracajac do obecnej chwili to niedawno wrocilam ze szkoly na lekcjach sie wyspalam. Zaraz ide na angielski wiec musze sie zaczac zbierac. Postaram sie jutro napisac.
Całuje ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz