Witam Wszystkich :*
Troszke mnie nie bylo i dosc duzo sie wydarzylo. Wybaczcie mi, ze nie pisze regularnie, ale jak wiekszosc osob mowi nie wiadomo co, kiedy i gdzie sie po mnie spodziewac...
Ostatni post byl we wtorek wiec zaczne od srody. Mialam pojsc do szkoly, ale jednak nie poszlam, bo zle sie czulo... a wg wolalam spedzic ten czas na opierdolingu :P Nastepny dzien juz poszlam do szkoly, spakowalam wszystkie ksiazki. Mozna powiedziec, ze bylam porzadna uczennica. W szkole jednak okazalo sie, ze juz nikt nie nosi tylu ksiazek i od tamtej pory zapieram tylko zeszyty ... Tego dnia odebralam zdjecia. wszyscy mi mówili, ze wyszlam najladniej i na osobe bardzo dojrzala inaczej starsza :D No ale to mi nie przeszkadza wcale. W piatek tak samo poszlam do szkoly. Wszyscy byi dla mnie mili dziwilo mnie to ... aha ... i najwazniejsze mielismy spotkac sie z Moim Męzem tak jak tradycja nakazuje w piatek po mojej szkole, ale pojechal do pracy. w delegacje. Bylam zawiedziona, smutna i zla. Na szczescie to wszystko minelo. Wrocil w piatek wieczorem. Na reszcie... Cały czas za nim tesknie i to bardzo barkuje mi jego dotyku, slowa, usmiechu radosci, gdy jestem przy nim, wszystkigo, ale za to wszystko tez go kocham ♥ Zapomnialam tez o tym, ze w piatek zaprosilam Mojego Meza na ball gimnazjalny. Bedzie mi towarzyszyl. Dotrzymywal towarzystwa ^^ Bardo mnie to cieszy, ze pojdzie tam ze mna. Widac tez, ze teściowa (tz jego mama) jest zadowolona z tego, ze idzie ze mna i ze to jego zabrosilam. Zbieram u niej pozytywne punkty widac juz, ze zaznalam z jej strony duzo optymizmu co do mojej osoby. Jestem dzieki temu szczesliwsza, ale i tak najwiecej radosci sprawia mi Moje Kochanie ;) Moja Druga Poloweczka ♥Dzis zaczelam dzien od sprzatania. Choc jest taka piekna pogoda. Dawno takiej nie bylo ;D Dopiero niedawno skonczylam, a teraz mam jeszcze jakis problem z tel. Nie wiem co sie dzieje... Tak to jest z dotykowymi musze chyba oddac do serwisu, albo sama sie nim zajac. Mam nadzieje, ze cos sie uda z nim zrobic. Nie wytrzymam bez Pana M. bez rozmow z nim. On jest dla mnie jak narkotyk, uzaleznia i gdy go nie ma to czuje sie niedosyt z życia. Ja go kocham wiec musze cos zrobic by z nim pisac. No po prostu musze :/
Dobra ja lece naprawiac kom. mam nadzieje, ze mi sie uda ;)
Buziaki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz