środa, 18 lipca 2012

zdjecia i "prosze nie rozsmieszaj mnie, brzuch mnie juz boli"

Hejo ;)
Dzis mam dobry humorek. Mam nadzieje, ze Wy tez ^^ Niektore sprawy sie pokomplikowaly, ale bedzie dobrze. Mialam poznac rodzinke Mojego Męża, ale niestety nie wyszlo. Nie mam mu tego za zle :* W koncu nie moge sie na niego zloscic. Wiec dzis spedzilismy prawie caly dzien na rozmowach na skypie, jak nie tam to na tel. Ostatnio jakos pojechalismy do kina. Niby na film, ale plany lekko sie zmienily. Spedzilismy caly czas na rozmowie robieniu zdjec. Podobno mialam tyle pomyslów, a w dodatku baardzo podobaly sie one Mojemu Misiaczkowi, ze zrobilismy ok 200 zdjec, udanych zdjec ;* Pan M. nigdy nie pozwolil sie fotografowac, wie musialam go do tego przekonac. Udalo mi sie^^ Teraz jest bardzo chetny do robienia zdjec sobie, mnie, a najbardziej wspolnych ;) cieczy mnie to wszystko. Te nasze wspolne chwile, ktore nigdy nie chce, zeby sie konczyly. On jest Moim Wlasnym Odmianem Heroiny ;) Ciagle musze go kosztowac, bo inaczej czuje niedosyt. Brak Szczescia. Ale jak na razie mam dostarczany Ten Narkotyk w odpowiednich ilosciach. Choc przedawkowanie mi nigdy nie zagrozi ♥ Natsepnym razem widzielismy sie we wtorek. Pomimo zlej pogody przyjechal do mnie poszlismy nad zalew. Czulam sie jakbym spedzala ze Swoim Mezem wakacje nad pl morzem. Taki panuje klimat tam, ale to tez nie o klimat chodzi. Tylko o to gdy wialo tak mocno chcial mi ofiarowac swoja bluze. Na szczescie nie chcialam, zeby byl chory wiec wolalam sie wtulac w Niego. Odprawialismy psytulasy i slodki kissing. Nic Nas nie zatrzymalo, by cieszyc sie soba wzajemnie. z takich mniej przyjemnych rzeczy to ojciec do mnie mial jakies waty, ale po chwili wszystko wrocilo do normy.  Pan M. potrafi zmienic mi humorek o 180 stopni, oczywiscie pozytywnie. Rozmieszy mnie nawet jakbym byla w grobowym nastroju :* To jest jego dar zachowujemy sie jak zakochani w sb. przepraszam poprawka my jestesmy w sb zakochani, a nawet tak bardzi sie kochamy... ♥♥♥ Potem poszlismy do pizzerii... W zartach caly czas go poprawialam. To tak, a to tak, a to inaczej. To bylo slodkie. "Zjedz groszek, bo zobacz jaki jest samotny" :D Razem spedzilismy wspaniale dzien :* Jutro tez sie spotkamy, jak nic nie stanie Nam na drodze. Wspolnie walczymy, wspolnie trwamy w naszych postanowieniach marzeniach. Kocham Cie Panie M. ♥
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz